Wojna między związkami
W tle perturbacji z majątkiem "Elstaru" trwała też mała wojna miedzy dwoma działającymi tu związkami zawodowymi, tj. NSZZ Solidarność i NSZZ Solidarność' 80 Małopolska. Czas pokazał, że która organizacja działała na korzyść pracowników.
Gdy pracownicy dostawali coraz mniej pieniędzy, a w końcu płace się urwały, w ich obronie stanęła jedynie Solidarność' 80. Zwróciła się o pomoc do Państwowej Inspekcji Pracy. Kontrola z PIP ujawniła m.in. nie płacenie spółki za pracę, nie odprowadzanie składek na związki zawodowe oraz odpisów na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych. W konsewkencji wobec prezesa spółki Andrzeja ť. wszczęto postępowanie karno-administracyjne.
Najdziwniejsze w tym całym zamieszaniu było to, że działający w "Elstarze" związek "Solidarność" utrzymywał, że wszystko jest w porządku.
- Działanie organizacji "Solidarność" zaskakiwała mnie, ale po prawdzie, to nie tak bardzo - twierdzi przewodniczący Konieczny. - To, że ktoś był kiedyś w PZPR nie powinno wpływać na jego ocenę. W tym jednak przypadku, gdy szefową "Solidarności" została osoba, która przed tym pełniła w "Elstarze" funkcję pierwszego sekretarza Podstawowej Organizacji Partyjnej PZPR, było inaczej. Odmawiała wszelkich rozmów z nami i cały czas trzymała stronę prezesa. Nawet gdy wszystko się w "Elstarze" zawaliło, wmawiała swoim ludziom, by nie występowali o swoje prawa do sądu, bo to i tak nic nie da.
Inne tematycznie powiązane strony:
|